Ryby rosną, ustalają hierarchię. Z prawej strony akwarium dobrała się para. Samiec to alfa w akwarium. Od małego zabijaka, jeśli można tak pisać o rybach. Miałem go zutylizować, ale jakoś dałem mu szansę. Kilka jemu podobnych skończyło jako karma. Miały tak rozszarpane szczęki, że nawet jedzenie było dla nich problemem. U Krzywoustego, nie tylko krzywą morda, ale i czaszka. Nie bał się walczyć o karmę nawet z dorosłymi rybami. Nie jest to największy samiec w akwarium. W akwarium zostały już tylko f1, dwie ostatnie dzikie ryby wyłowiłem martwe. Jedna zmasakrowana, druga obita dość mocno. Zostało 9 szt. i chyba się dogadały jako tako. Nie ma trupów już od dawna.